w tom sobutkecmoi parents się udali na dyske xd ze znajomymi ;)
a ja poszłam do moich znajomych którzy pojechali z rodzicami bo ich dzieci znam od urozenia :D
nooo i tam jest taki jeden..
imienia niepowiem :X
i był kiedyś mojim boy od 2 roku życia do 11 czyli 7 lat aż nie uznaliśmy że to było udawane..
minoł rok
a ja jak głupia wspominam
ostatnio pisałąm z moją naj i
madzia24: no waraszawy do romy
roma-teatr
ja: wiem byłam
jest przecudowny
byłam tam z tym którego ♥
[tu zaczyna się opowieść :D]
zgaszone światła..
j: on zapatrzony czasem się do mnie uśmiechnie
i się zaczyna
piękna pieśń gna przd tłumami ludzi
jedni zafascynowani- chyba ludzie z klasą
inni znudzeni- zapewne dzieci które nie lubią takich cudów świata
obrazów jest 20000 a może i więcej a ludzie je rozdrabniają na lepsze i piękniejsze
koniec...
bisy
owacje..
on rozluźniony komentuje
\ ja wyłapuje każde słówko i...czar prysł
mama woła
jego tata mój kochany wujek takrze lecz jego
powrót do mieszkania..
i cisza ..
smutek..
lecz w śnie znów zawitała nas pieśń jego uśmiech i słowa
a czas biegnie i biegnie..
koniec!
i co?
achhh
no i spałam u nich oczywiście nie dało się ominąć kłutni z jego o 1 rok młodszą siostrą...
znów achhh
:( złamane serducho
i to dla tego nie lubie walentynek.. no chyba że coś tam napisze :3
pozdrowionka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz